Medjugorje tętni życiem religijnym

Celem podróży było Medjugorje (popularne na świecie miasto modlitwy) położone w południowo-zachodniej części Bośni i Hercegowiny. Pierwszym punktem wycieczki była Chorwacja.  W paśmie Gór Dynarskich znajduje się jaskinia krasowa, której właściciel oprowadził nas  i przybliżył jej historię; zobaczyliśmy m.in. stalagmity i stalagnaty.  Następnie dotarliśmy do miejsca docelowego – Domu Pielgrzyma na ul. Josipa Vrancica w Medjugorje. Gospodyni Vera przywitała nas serdecznie i częstowała miejscowymi smakołykami kulinarnymi: zawijaną pitą z serem i racuchami podawanymi z serem twarogowym. Poza tym degustowaliśmy najpopularniejszy lokalny alkohol rakija i jego odmiany. Miasto tętni życiem, a rozwinięta infrastruktura sprzyja rozwojowi turystyki  w regionie. Pielgrzymi zaglądają w każdy ciekawy zaułek, na każdej ulicy straganiarze sprzedają pamiątki (tzw. suvernice) oraz różańce i dewocjonalia. Do miasta codziennie przybywa setki pątników (najliczniejsze grupy stanowią Włosi i Polacy, potem Chorwaci i Filipińczycy, można spotkać też Koreańczyków).
Jednym z głównych punktów programu wycieczki było zwiedzanie Wzgórza Objawień – Podbrdo. W tym świętym miejscu dnia 24 czerwca 1981 r. sześciorgu dzieciom (Ivan, Jakov, Mirjana, Marija, Ivanka, Vicka) ukazała się Matka Boża i zwróciła się do nich w języku miejscowym: „Pokój, pokój, pokój Bogu, Chrystusowi i wszystkim ludziom”.

Kościół pw. św. Jakuba z Composteli patrona pielgrzymów (pątników).

Miejsce to przepełnione atmosferą duchową gromadzi codziennie setki pielgrzymów z różnych zakątków świata. Dzieci, które doznały objawienia, do dziś słyszą głos Matki Bożej. Co jakiś czas miejscowy wizjoner Ivan w czasie eucharystii ujawnia przesłanie Gospy, bo tak miejscowa ludność nazywa Maryję. Komisja watykańska badała autentyczność objawień na wzgórzu w Medjugorje. Niedawno z okazji 34. rocznicy objawień na Podbrdo do Medjugorje przyjechał papież Franciszek. Setki pielgrzymów gromadzą się na międzynarodowej Mszy świętej w kościele pw. św. Jakuba z Composteli – patrona pielgrzymów. Modlitwy wieczorne w różnych językach trwają codziennie od 18 do 22 i cieszą się dużym zainteresowaniem pątników.

W tle Most Pokoju – atrakcja turystyczna Mostaru.

Następnego dnia udaliśmy się do Mostaru (najbardziej muzułmańskiego miasta  w Bośni i Hercegowinie). Wizytówką miasta jest zabytkowy Most Pokoju, który  w zamierzeniach twórców powinien rozwijać dialog między chrześcijaństwem a islamem  i być pomostem między religiami. Nie lada atrakcją były skoki do wody z mostu do rzeki Neretwy, która wzbogaca krajobraz miasta (po słowiańsku słowa ner i etwa znaczą „bogini płynie”). Z mostu rozciąga się widok na muzułmański meczet i dwie wieżyczki tzw. minarety. Niedaleko jest cmentarz muzułmański. W Mostarze, który znajduje się na liście zabytków Unesco, wciąż żywa jest pamięć ofiar czystek etnicznych w Bośni i Hercegowinie w czasie wojny domowej w latach 1992-1995. W wyniku bombardowania część katolicka miasta została zniszczona, a do dziś na murach kamienic oraz kościoła franciszkańskiego widoczne są ślady kul.

 

Z Mostu Pokoju popularne są skoki do wody dla śmiałków,
co budzi dreszczyk emocji wśród turystów.

W Mostarze można spróbować orientalnej kawy podawanej w specjalnym dzbanuszku.
Do kawy podaje się wodę i – coś dla podniebienia – galaretkę.

W środę już o 4 rano udaliśmy się na Kriżevac, czyli Górę Krzyży w Medjugorje. Po zdobyciu szczytu, gdzie znajdują się stacje drogi krzyżowej i metalowo-plastikowe tablice przedstawiające scenki z Męki Pańskiej wykonane przez lokalnego rzeźbiarza, mieliśmy czas wolny na refleksję i podziwianie panoramy miasta, które de facto jest przepełnione atmosferą mistycznych objawień.
Jednym z punktów programu wycieczki było odwiedzenie ośrodka dla narkomanów ze wspólnoty Ceracolo w Medjugorje. Jest to wspólnota gromadząca chłopców uzależnionych od alkoholu, narkotyków, hazardu, papierosów i różnych używek. Wysłuchaliśmy przemówienia dwóch chłopców Wiktora z Tarnowa i Josipa z Sarajewa, którzy opowiadali nam, jak udało im się zmienić swoje życie i wyjść z nałogów. Przekazaliśmy młodzieży z ośrodka Ceracolo rozmaite produkty spożywcze (mąka, cukier, chleb, kasza, makaron itp.) w ramach akcji „Dar Życia”. Natomiast jako podziękowanie młodzież z ośrodka obiecała nam modlitwę. Stąd pojawił się pomysł zapisania przez pielgrzymów na małych kartkach rozmaitych intencji. Dowiedzieliśmy się, że chłopcy ze wspólnoty pomagają niepełnosprawnym wspiąć się na Kriżevac. Na co dzień zajmują się uprawą ziemniaków, wypasem trzody, ogrodnictwem, stolarstwem, spawalnictwem, wyrabianiem różańców itp. Poza pracą fizyczną czas spędzają również na modlitwie, a także pisaniu listów. We wspólnocie obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych, nie ma dostępu do Internetu, nie słucha się radia ani nie ogląda telewizji. Młodzieńcy nie otrzymują pieniędzy za pracę. Natomiast w podzięce za modlitwę dostają od pielgrzymów rozmaite dary, głównie produkty spożywcze, i sami przyrządzają sobie posiłki. Ciekawostką jest fakt, że nowi członkowie otrzymują na okres miesiąca tzw. anioła stróża, czyli osobę, która ma pomagać w aklimatyzacji we wspólnocie. W każdej chwili można się ze wspólnoty wypisać, aczkolwiek – jak przekonują Wiktor i Josip – warto spróbować zostać dłużej, by nauczyć się zaradności, sumienności, pracowitości i radzenia sobie z problemami. Po prostu w Ceracolo przechodzi się szkołę życia. Warto podkreślić, że we wspólnocie ważny jest regulamin i zbiór reguł, jakie jej przyświecają. Wszyscy są dla siebie braćmi, wspierają się i służą koleżeńską radą oraz pomagają rozwiązywać problemy. Niektórzy po upływie kilku miesięcy bądź lat opuszczają wspólnotę i zaczynają nowe, lepsze życie. Jednym z celów wspólnoty jest przysposobienie do życia oraz wyzbycie się nałogów  i porzucenie złych nawyków. Do wspólnoty są przyjmowane osoby w różnym wieku od 18 lat do około 60. W Medjugorje funkcjonują dwie wspólnoty, osobno dla mężczyzn i kobiet. Zdarza się, że członkowie tych wspólnot integrują się w czasie wspólnych wyjazdów czy spotkań. W Europie funkcjonują wspólnoty Ceracolo na terenie Szwajcarii, Austrii, Włoch, Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny.

Wodospady kaskadowe w Kravicy stanowią nie lada atrakcję dla turystów.

Wisienką na torcie wycieczki był wypoczynek w kąpielisku Kravica, którego atrakcją są piękne wodospady kaskadowe. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w oddalonym parę kilometrów od miasta kompleksie wypoczynkowym Hotel and Resort Herceg Etno Selo Medugorje. Ofertę wypoczynkową dla turystów stanowią: restauracja, sala konferencyjna, plac zabaw, kapliczka, muzeum skansen, amfiteatr, mała wioska z piętnastoma kamiennymi domkami, gdzie można kupić pamiątki oraz ogród botaniczny i zagroda dla zwierząt. Nawiasem mówiąc, Bośnia i Hercegowina obfituje w lokalne produkty spożywcze i alkoholowe, takie jak miód (dostępny jest akacjowy, lipowy, kasztanowy i kwietny), rakija (popularny alkohol używany również do celów leczniczych), szipka (trunek robiony ze śliwek lub wiśni). Natomiast najmocniejszym trunkiem w Chorwacji jest trawarica (czterdziestoprocentowy alkohol). W Medjugorje warto degustować miejscowe piwa jasne karlovacko i ożujsko oraz lacko.

W muzeum etnicznym Etno Selo Medjugorje można spotkać nawet osiołka.

Kompleks wypoczynkowy Hotel and Resort Herceg Etno Selo Medugorje.

W czwartek udaliśmy się do perły Bałkanów – Dubrownika, który uchodzi za najbardziej latynoskie spośród słowiańskich miast. Osadę założyli na przełomie VI i VII wieku n.e. uciekinierzy z Bizancjum. Na tych terenach osiedlał się również plebs rzymski, znajdując schronienie przed hordami barbarzyńców plądrującymi dawne Imperium Rzymskie. Do dziś zachowały się typowo rzymskie wąskie uliczki, stare kamienice i budowle w stylu gotycko-renesansowym, np. pałac Sponza oraz 31-metrowa wieża z XV-wiecznym zegarem, który wskazuje nie tylko godziny, ale także fazy Księżyca. Do licznych zabytków Dubrownika można zaliczyć: wieżę Minceta, klasztory: franciszkanów, dominikanów i jezuitów, fontannę Onofrio, bastiony Bokar i Revelin, muzeum Rupe, serbską cerkiew prawosławną, synagogę, pałac Sponza, pałac Rektora, kościół św. Błażeja (patrona chorych na gardło; również patrona miasta), muzeum etnografii, teatr narodowy oraz przystań promów (kursy na wyspę Lokrum). W wolnym czasie próbowaliśmy przysmaków miejscowej kuchni. W okresie letnim w mieście odbywają się festiwale, koncerty, uliczne happeningi i tańce w historycznych strojach. Akurat na głównym deptaku miasta spotkaliśmy ekipę filmową, która prowadziła casting do udziału w serialu „Gra o Tron” na podstawie popularnej gry Game of Trones. To właśnie kamienne uliczki, zabytkowe mury i stare domy Dubrownika stanowiły idealną scenerię dla ekipy filmowej.

Budowla w stylu gotycko-renesansowym – pałac Sponza.

Zabytkowa 31-metrowa wieża z XV-wiecznym zegarem,
który wskazuje nie tylko godziny, ale także fazy Księżyca.

W piątek spotkaliśmy się z wizjonerem Ivanem, który jako jeden z sześciorga dzieci doświadczył objawienia Matki Bożej na Podbrdo. Przemawiał do pielgrzymów na głównym placu przy kościele pw. św. Jakuba. Pątnicy zazwyczaj kupują za 4 euro radyjko, po to, żeby dzięki lektorowi słuchać kazania w rodzimym języku. Poza tym zobaczyliśmy kilkumetrowy odlany z brązu krzyż przedstawiający Jezusa Króla Zwycięzcę Śmierci. Mieszkańcy Słowenii ofiarowali ten krzyż jako dar od serca papieżowi Janowi Pawłowi II w czasie jego pielgrzymki do tego  liczącego dwa miliony mieszkańców kraju (17-19 maja 1996 r.). Karol Wojtyła jednak postanowił, aby krzyż pozostał na swoim miejscu, czyli na Słowenii, gdyż dla pielgrzymów może uchodzić za symbol wierności Chrystusowi mieszkańców tego małego kraju na Bałkanach. Ostatecznie jednak krzyż został przeniesiony do Medjugorje, by pątnicy mogli dotknąć nóg Zbawiciela, ucałować je i nasączyć swoje chusteczki ociekającymi z nóg kropelkami (symboliczny wymiar Męki Pańskiej). 

Vepric Makarska zwana chorwackim Lourdes.

W ostatnim dniu wycieczki zatrzymaliśmy się w miejscowości Vepric, które nazywane jest chorwackim Lourdes. Braliśmy udział we Mszy św. w grocie skalnej. Następnie pani przewodnik zafundowała nam kąpiel w popularnym kurorcie Makarska Plaża. Ciekawostką jest fakt, że w paśmie Gór Dynarskich, oddalonych od plaży o kilkaset metrów, kręcono zdjęcia do znanego westernu Winnetou.

Podsumowując, wycieczkę uważam za bardzo udaną, ponieważ zachwyciłem się przepięknymi krajobrazami chorwackich gór krasowych w dolinie rzeki Neretwy, zagłębiłem się w jaskini krasowej, podziwiałem widok wodospadów kaskadowych Kravica, zwiedziłem wioskę muzeum Etno Selo Medugorje, uczestniczyłem w Drodze Krzyżowej na Kriżevacu, zobaczyłem wieżę zegarową w Dubrowniku, przechodziłem przez Most Pokoju w bośniackim Mostarze, a przede wszystkim – co było celem pielgrzymki – modliłem się na „Wzgórzu Objawień” – Podbrdo o pokój na świecie.

 

Written by marcobene

Jestem absolwentem Uniwersytetu Opolskiego kierunek filologia polska ze specjalnością europeistyka kulturoznawcza (2001-2006). Poza tym ukończyłem PWSZ w Raciborzu na kierunku historia ze specjalizacją edukacja regionalna (2006-2009).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *