Stary człowiek a może…  –  recenzja komedii „Butelki zwrotne”

Piękne zdjęcia przyprószonej śniegiem Pragi, w tle przemykające pociągi, przytulne kawiarenki, pogodna staruszka, emanujące ciepłem i dobrocią damy w średnim wieku i bohater – skupujący butelki w supermarkecie, który z przymrużeniem oka odnosi się do rzeczywistości i wydobywa z siebie pokłady pozytywnej energii – w mistrzowski sposób pokazał Jan Svěrák w swojej komedii „Butelki zwrotne”.

W komedii obyczajowej Jana Svěráka pojawiają się elementy symbolizmu, np. przejeżdżające pociągi, na które czasami spogląda z okna swojego mieszkania w Pradze główny bohater. W ten sposób reżyser dochodzi do sedna. Porusza problem przemijania i kruchości życia. Bohater spogląda na swoje życie jak z okien pociągu. Odzwierciedleniem upływającego czasu w filmie jest okno. Natomiast pociągi symbolizują przemijanie, a także przeżywanie drugiej młodości przez nauczyciela w średnim wieku.

Josef Tkaloun (świetna rola Zděnka Svěráka) to w rzeczywistości sympatyczny 65-letni emerytowany nauczyciel z Pragi. W pewnym momencie, spoglądając w okno uświadamia sobie, że życie przecieka mu przez palce, pędzi niczym pociąg. Postanawia zrobić rachunek dotychczasowego życia, zebrać myśli, skłonić się do refleksji. Po rezygnacji z pracy w szkole musi skonfrontować siebie z nową, dosyć szarą rzeczywistością – życiem na emeryturze. Szybko dochodzi do wniosku, że codzienne spacery ulicami Pragi, spotykanie włóczących się bez celu po mieście podstarzałych prażan, wysłuchiwanie marudzącej żony czy czytanie książek to nie jest szczyt marzeń szczęśliwego emeryta. Josef uzmysławia sobie, że przeżywa właśnie jesień życia i postanawia coś zmienić ze swoim dotychczasowym stylem bycia. Znów spogląda w okno i przyznaje córce Helence (Tatiana Vilhelmová), że jest typem witalnym, chociaż ona z niedowierzaniem odnosi się do jego pomysłów. Eliška Tkalounová (Daniela Kolářová), zazdrosna o nauczycielkę w obcisłym sweterku – kokieteryjna Ptáčková (Nella Boudová), stara się bardziej przykuć uwagę męża (zmiana fryzury), ukradkowe spojrzenia. Przeczuwa, że mąż już jej nie kocha, gdyż przestała być dla niego atrakcyjna. Nic bardziej mylnego…

Jan Svěrák pokazuje nam, jak emerytowany nauczyciel, nie zważając na marudzenie żony, stopniowo odkrywa w sobie niespożyte dotąd pokłady energii i zatrudnia się w firmie kurierskiej. Jednakże praca – wydawałoby się wymuszająca ruch, aktywność fizyczną, przemierzanie ulic Pragi rowerem z przesyłkami – kończy się dla byłego nauczyciela pechowo … złamaną nogą. Żona Eliška, dobra gospodyni, dbająca o męża, kręci nosem, a Helenka traktuje pomysły ojca jako kolejne „odpały”. Szczęśliwym trafem Josef otrzymuje pracę w supermarkecie przy skupie butelek i nagły zwrot – następuje zmiana jego dotychczasowego trybu życia. Oto bowiem życie emeryta nabiera rumieńców w tym sensie, że zdobywa zaufanie kierownika sklepu pana Šubrta (Miroslav Táborský), zaskarbia sobie sympatię klientów supermarketu, m.in. pogodnej staruszki pani Lamkovej (Věra Tichánková), która cierpi na demencję. Szybko zyskuje wigor, a łagodny temperament, dobra aparycja sprawiają, że rośnie w oczach klientów. Szybko zaprzyjaźnia się z nieśmiałym zgniataczem prasy Mirkiem Moszna (Jan Budař), zakochanym bez wzajemności w pięknej kelnerce Čárkovanej (Jana Plodková) oraz podstarzałym rozwodnikiem Bedřichem Řezáčem (Pavel Landovský); byłym oficerem, aczkolwiek człowieka małomównym i powściągliwym w okazywaniu emocji. Odnawia znajomość z wicedyrektorem szkoły Robertem Landa (Jiří Macháček).

Bohater przeżywa też rozterki miłosne, bowiem flirtuje z atrakcyjną nauczycielką Ptáčkovą, mimo że żona snuje domysły z powodu nieoczekiwanej zmiany w zachowaniu męża. W ramach odwetu zaskarbia sobie sympatię urzędnika Wasserbauera (Jan Vlasák), któremu udziela korepetycji z języka niemieckiego. W pojętnym uczniu w średnim wieku budzi się namiętność. Lekcje niemieckiego są tylko pretekstem, aby zbliżyć się do nauczycielki. Reżyser w świetny sposób pokazuje ludzi w balzakowskim wieku, wśród których przypadkowe spotkania, niecodzienne sytuacje wzbudzają namiętność. Natomiast zazdrość, która wkrada się w życie Josefa i Eliški, stanowi jedynie element gry małżeńskiej.

W filmie sceny realistyczne i małżeńskie przeplatają się z elementami oniryzmu (nastrój snu), np. widzenia senne Josefa. Oto bowiem roznegliżowane kobiety w przedziałach wagonowych w niedwuznacznych sytuacjach śnią mu się po nocach. A może to jednak tabletki nasenne, które poleciła mu nauczycielka pani Ptáčková, wywołują takie wizje.
Z drugiej strony budzi się w nim – jak na swój wiek – ponownie pociąg do płci pięknej, wciąż fantazjuje o kobietach, o czym wspomina Karelowi. Zmiana stylu życia na bardziej aktywny niesie za sobą pobudzenie wyobraźni 65-latka. Przeżywa nocne fantazje erotyczne. To właśnie kobiety konduktorki w pociągu, pełne seksapilu, które śnią mu się po nocach, są tymi, które spotyka w rzeczywistości, choćby Ptáčková, Čárkovaná, a nawet dyrektorowa szkoły (Alena Vránová). Widzenia senne stanowią ucieleśnienie jego ukrytych żądzy i pragnień. W życie emeryta wkrada się odrobina pikanterii.

Jan Svěrák portretuje małżonków z odrobiną ironii, szczyptą humoru, a grę pozorów, snucie domysłów, wymianę poglądów zabarwia elementami typowego czeskiego absurdu. Pokazuje, jak miejsce zmienia człowieka i jak wpływa on na drugiego swoją postawą. Ukazuje średniozamożnych prażan w wieku balzakowskim, którzy ponownie odkrywają w sobie seksualność, przeżywają drugą młodość, a zarazem miewają rozterki serca. Znużona monotonnym życiem pani Ptáčková dyskretnie wręcza Josefowi liścik z zaproszeniem na spotkanie w czwartek między 16 a 20. Eksmąż Helenki, lekarz Karel (Martin Pechlát) opowiada byłemu teściowi o swojej nowej partnerce Dášy (Kristina Kloubková), którą nazywa „bezwstydnym wulgarnym tajfunem seksu”. Helenka była dla niego zbyt porządna. Przyznaje, że wstydzi się spotkania z synkiem, bo pękłoby mu serce. Josef proponuje byłemu zięciowi, aby zrobił dobry uczynek; zabiera go do domu staruszki Lamkovej i prosi o wykonanie badania. Karel oznajmia kobiecie, że przyśle po nią karetkę. Absurdalne wydawałoby się sytuacje i sceny stają się powszednie, codzienne, Josef
i Mirek wzdychają do pięknych kobiet, były oficer odkrywa ponownie, że nadal – jak na swój wiek – jest atrakcyjny dla kobiet. Zaletą filmu są komizm sytuacyjny, dowcipny język postaci, lakoniczne odpowiedzi, krótkie wymiany zdań zabarwione humorem oraz silnie zarysowane postacie. Poza tym wyczuwa się odrobinę ironii, nostalgii oraz refleksji nad upływającym czasem. Reżyser udowadnia, że jednostajny rytm życia mieszkańców Pragi też ma swój urok.

Josef Tkaloun posiada cechy charakteru głównej bohaterki francuskiej komedii „Amelia”, bowiem podobnie emanuje dobrocią i pozytywną energią. Na przykład stara się pocieszyć Helenkę, która samotnie wychowuje kilkuletniego syna Tomka. Próbuje wlać iskierkę nadziei w skołatane serce córki, by znów poczuła powiew miłości, i dzięki swojemu sprytowi udaje mu się ten cel osiągnąć…

W fabułę filmu zostały wpisane elementy komizmu sytuacyjnego, słownego i postaci. Scena, gdy Josef, poinformowany przez szefa supermarketu, że będzie pracował z gadułą, przekonuje się, że tak naprawdę ma do czynienia z milczkiem, byłym oficerem i recydywistą, który – przyłapawszy żonę na zdradzie – próbował ją zastrzelić ze służbowej broni, zawiera elementy komizmu sytuacyjnego i słownego. To właśnie postać podstarzałego rozwodnika Bedřicha Řezáča, byłego wojskowego, człowieka małomównego, słabo słyszącego, o surowym spojrzeniu budzi skrajne emocje. Jakkolwiek Josefowi, dzięki swojemu błyskotliwemu językowi i elokwencji, udaje się skruszyć ten głaz i zeswatać mrukliwego kompana z pracy z dystyngowaną damą w średnim wieku – pani Kvardová (Božidara Turzonovová). Skądinąd, zostaje świadkiem na ich ślubie.

Reżyser pokazuje bohatera dynamicznego, który dochodzi do przekonania, że życie emeryta nie oznacza wcale bierności, monotonii, braku zajęcia, wręcz przeciwnie czerpie bowiem z życia jak najwięcej radości, a poznawanie ciekawych ludzi podczas pracy w supermarkecie sprawia mu frajdę. Supermarket staje się dla niego drugim domem. Niby to absurdalne, ale jak to w czeskim kinie bywa absurd łączy się ze specyficznym humorem, przyprawiony odrobiną ironii, nutką refleksji i nostalgii za tym, co minęło. Poza tym dystans do świata, pogoda ducha, rozwiązywanie problemów z uśmiechem na twarzy cechuje bohaterów komedii. Jednak sielanka bohatera nie trwa długo…

Reżyser w mistrzowski sposób pokazuje, jak technika wkracza w życie przeciętnego człowieka i niweczy jego wysiłek. Josef wkłada serce w wykonywaną pracę, aż tu nagle pracodawca ze względu na oszczędności wyposaża supermarket w automat do skupu butelek, czym pozbawia Josefa złudzeń i sprawia mu przykrość. Mimo że kierownik sklepu próbuje przekonać go, by zajmował się odbieraniem butelek z taśmy i wkładaniem ich do skrzynek, to jednak klamka już zapadła. Josef postanawia odejść, gdyż to właśnie zmechanizowana taśma sprawia, że traci bezpośredni kontakt z klientami, ludźmi wśród których czuł się szczęśliwy. W zakończeniu filmu bohater zgotował niespodziankę swojej żonie z okazji 40. rocznicy ślubu, również do skołatanej Helenki uśmiechnie się wreszcie szczęście…

Świetne zdjęcia przyprószonej śniegiem Pragi (autor Vladimír Smutný), melancholijna muzyka Ondřeja Soukupa kształtują klimat filmu. Scenariusz napisał Zděnek Svěrák, odtwórca głównej roli. Na festiwalu filmowym w Karlovych Warach w 2007 r. uhonorowano scenariusz filmu. Ponadto komedia zdobyła Nagrodę Publiczności. Reżyser Jan Svěrák nakręcił słodko-gorzką komedię obyczajową, która jest w gruncie rzeczy satyrą na stosunki obyczajowe i relacje damsko-męskie wśród średniozamożnych prażan wywodzących się kręgów inteligenckich. Bohaterom filmu wydaje się, że czas zatrzymał się w miejscu, bowiem znów przeżywają drugą młodość, odkrywają swoje namiętności, a także skłaniają się do refleksji nad swoim przemijającym życiem.

Finałowa scena: lot balonem nad Pragą jest wieloznaczna. Josef z nostalgią wspomina lata młodości i pierwsze miłosne doznania z Elišką. Małżonkowie podsumowują swoje życie i uświadamiają sobie, że nadal się kochają. Z drugiej strony scenę można interpretować jako oderwanie się od codziennych spraw, trosk i problemów albo próbę przezwyciężenia lęku właśnie uśmiechem, opanowaniem i pogodą ducha, co jest typowe dla Czechów, którzy zachowują dystans do świata i z przymrużeniem oka traktują rzeczywistość.

Butelki zwrotne (Vratné lahve), (2007), 100 min
reż.  Jan Svěrák, scenariusz  Zdeněk Svěrák, gat. komedia obyczajowa, prod. Czechy, Dania, Wielka Brytania
muz.  Ondřej Soukup
nagrody:  Czech Lion Award for Best Screenplay, Czeski Lew: Najlepszy reżyser, Czeski Lew: Najlepsza frekwencja w kinach.

 

 

Written by marcobene

Jestem absolwentem Uniwersytetu Opolskiego kierunek filologia polska ze specjalnością europeistyka kulturoznawcza (2001-2006). Poza tym ukończyłem PWSZ w Raciborzu na kierunku historia ze specjalizacją edukacja regionalna (2006-2009).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *