Literackie obrazy miłości i sposoby ich kreowania we fragm. powieści „Don Kichote z La Manchy” i dramatu „Romeo i Julia”

Literatura piękna jest bogata w portrety romantycznych kochanków, którzy nieraz wzdychali do ukochanej kobiety, będącej przedmiotem uwielbienia. W utworach Miguela de Cervantesa i Williama Szekspira pojawiają się zgoła odmienne sposoby kreowania miłości. W swojej pracy przedstawię różne obrazy miłości oraz odmienny stosunek romantycznych kochanków do obiektu idealizowanej miłości (Dulcynei z Toboso i Julii Capuletti).

Bohater powieści Miguela Cervantesa – przemyślny szlachcic Don Kichote z La Manchy zachłysnął się księgami rycerskimi, opiewającymi miłość idealną, aczkolwiek zapatrzony w nieszczęśliwych kochanków z eposów rycerskich stworzył sobie własny wyidealizowany obraz kobiety. Jego pojmowanie miłości jest zgoła odmienne niż w przypadku Romea Monteki – bohatera dramatu Szekspira. Przede wszystkim Don Kichote traktuje miłość jako niszczycielską siłę, która zaburza jego myśli i zniewala umysł. Pojmuje ją jako destrukcyjne uczucie, paraliżujące wszelkie poczynania. W powieści Cervantesa przemyślny szlachcic z La Manchy pojmuje miłość jako truciznę, która wpędza go do grobu. Cierpi straszne męki, dławi się nieodwzajemnionym uczuciem, nie potrafi się przed nim obronić. Płomienne uczucie jakie żywi do Dulcynei z Toboso okazuje się fatalne, gdyż uświadamia sobie, że nie jest możliwe do spełnienia. Rycerz przekonuje się, że to właśnie miłość zaprząta jego myśli, ogarnia umysł, niweczy poczynania, a on sam nie potrafi znaleźć na nią recepty. Na domiar złego w jego koncepcję miłości platonicznej wkrada się element zazdrości: „O! najtkliwszej miłości ciemięzco nieczuły, Ty, co się zwiesz zazdrością, uzbrój moje ramię, / Przetnę męki, co nędzne życie mi zatruły, / Niech uwierzy niewdzięczna, że cierpień nie kłamię! ”. Z tego fragm. wynika, że rycerz zwraca się do „ciemięzcy nieczułego”, czyli zazdrości. Rycerz pragnie przekonać ukochaną, że cierpi, jest nieszczęśliwy, chce poruszyć jej serce, a także ukazać jej stan swojej cierpiącej duszy. Czuje, że pozostaje w okowach miłości. Z drugiej strony miłość zostaje przez błędnego rycerza wyolbrzymiona, wyidealizowana, gdyż gloryfikuje obiekt swoich miłosnych uniesień i westchnień – Dulcyneę z Toboso (tak naprawdę była piękną wieśniaczką i nazywała się  Aldonza Lorenzo). Rycerz mówi o niej w sposób poetyczny: „zęby jak perły”, „lica jak róże”. W słowach kochliwego rycerza pobrzmiewa nuta dramatyzmu: „Więc umrę! choć nieszczęścia nie skończą się w grobie, / Kto żył wśród mąk, czyż piekło może mieć na względzie?”.   Rozmarzony rycerz wpadł w sidła miłości i nie potrafi wyzwolić się z jej pęt. Czuje jak przenika jego wnętrzności, piecze go, dusi, pali od środka; pozostaje pod jej przemożnym wpływem. Podobny obraz nieszczęśliwej miłości, wręcz dramatycznej pojawił się u średniowiecznych, wędrownych śpiewaków tzw. truwerów zamieszkujących północną Francję. Z drugiej strony obraz nieszczęśliwej miłości wyłania się również z poezji barokowego poety dworskiego Jana Andrzeja Morsztyna, zwłaszcza  w wierszu „Oda do trupa”. Poeta prawdopodobnie inspirował się obrazem miłości jako destrukcyjnego uczucia, jakie pojawiło się w twórczości renesansowego pisarza hiszpańskiego Miguela de Cervantesa y Saavedra, zwłaszcza w powieści „Przemyślny szlachcic Don Kichote z La Manchy”.  Cervantes wykreował fikcyjną postać kobiecą, obiekt wyolbrzymionego uczucia nieco szalonego rycerza z La Manchy (który wybrał sobie wieśniaczkę na damę swego serca), zaczytanego w średniowiecznych romansach rycerskich.Skądinąd wyimaginowana postać kobiety to właśnie Dulcynea z Toboso. Rycerz, będący pod wpływem eposów rycerskich, ukazujących obrazy nieszczęśliwej miłości, stworzył sobie własny obraz idealnej kobiety, ucieleśnienia wszelkich cnót po to, by wzdychać i cierpieć, i przeżywać płomienne uczucie, ogarniające wszystkie jego zmysły.

Źródło fot. https://www.pexels.com

 Zupełnie odmienny obraz miłości wyłania się z fragm. dramatu „Romeo i Julia” Williama Szekspira. Romeo jest romantyczny, wrażliwy, sentymentalny, a swoje uczucia wyraża w sposób, który skruszyłby niejeden mur, jakim człowiek odgradza się od drugiego. Miłość do Julii napełnia jego serce nadzieją na przebywanie z ukochaną w każdym miejscu i czasie. Natomiast świadomość, że ich rodziny są skłócone dodaje mu animuszu, by stawić czoło przeciwnościom losu. Romeo jako romantyczny kochanek zakochany po uszy w Julii zachwyca się jej oczami. Skłania się do refleksji, że jej oczu mogłaby pozazdrościć nawet luna (w mitologii rzymskiej bogini Księżyca). Kochanek jest przekonany o tym, że blask jej oblicza zawstydziłby nawet gwiazdy. Romeo nie boi się nawet zbliżać do wrogiego domu rodziny Capulettich, ponieważ czuje, że jest niesiony skrzydłami miłości. Właśnie to piękne uczucie, które rodzi się w naszych sercach, dodaje mu skrzydeł. Julia natomiast żąda od niego dowodów miłości, gdyż obawia się, że jej kochanek mógłby traktować ją w sposób instrumentalny, niczym przedmiot swoich miłosnych podbojów. Jednak Romeo przysięga jej, że ją kocha ponad życie. Wyraża swój zachwyt dla jej urody. Wpatruje się w oblicze ukochanej jakby widział w nim gwiazdy, które uśmiechają się do niego serdecznie. Julia nazywa go lubym i odkrywa przed nim swoje serce: „Dobranoc, luby! Oby nam ten wonny miłości pączek przyniósł kwiat niepłonny! Bądź zdrów! i zaśnij z tak błogim spokojem, jaki, z twej łaski, czuję w sercu Mojem”. Myślę, że słowa Julii dobitnie wyrażają, jak pięknym uczuciem jest miłość, która właśnie zakwitła w sercach kochanków z Werony. Julia Capuletti odwzajemnia uczucia Romea Monteki, nie zważając na nienawiść obu rodzin. Słowa wypowiedziane do kochanka są kwintesencją jej emocji i nastroju, w jakim się znajduje. Po prostu serce z piersi się wyrywa, aby być blisko ukochanego. Szekspir pokazuje, że miłość kochanków z Werony jest romantyczna, cudowna, piękna, wręcz nieskazitelna.

Jakże zgoła odmienny obraz miłości pokazuje nam Miguel Cervantes. Postępowanie Don Kichota budzi wręcz niesmak czytelnika, zgoła skrajne odczucia, a także skłania do przemyśleń. Błędny rycerz to w istocie nieszczęśnik, który sam skazał siebie na cierpienie z powodu nieszczęśliwej miłości platonicznej do pięknej wieśniaczki Aldonzy Lorenzo, którą widział raptem kilka razy i nadał jej poetyckie imię Dulcynea.  Rycerz z La Manchy chciał wzorem bohaterów średniowiecznych romansów przeżywać podobne emocje, jakie towarzyszą śmiałkom, którzy wybierali na damy swego serca piękne dworskie panny. Szlachcic snuje wizję idealnej kobiety. Jednak ta wizja zrodziła się w jego urojonej wyobraźni, która sprawia, że czuje jakby dusza się z ciała wyrywała. Przeczuwa, że miłość przeszywa go na wylot. Całkowicie zatraca poczucie rzeczywistości i zdrowy rozsądek, by oddać się rozmyślaniom o idealnej miłości. To uczucie jednak okazuje się dla niego fatalną i destrukcyjną siłą.  Tak więc obraz miłości ukazany przez Cervantesa nie tyle szokuje, co wręcz budzi negatywne emocje.

Źródło: https://www.pexels.com 

Podsumowując swoje rozważania na temat różnych sposobów prezentowania miłości w przytoczonych dziełach literackich, dostrzegam kontrast w sposobie kreowania obrazów miłości w utworach Cervantesa i Szekspira. Z jednej strony miłość pokazana jako destrukcyjna siła, fatalne uczucie każe Don Kichotowi cierpieć, z drugiej ukazana jako piękne uczucie dwojga kochanków, które wprawia w ruch słońce i gwiazdy – jak powiedział Dante Alighieri w „Boskiej komedii”. Miłość to uczucie, w którym odbija się zarówno obraz doskonałego nieba, jak i świata z jego wszelkimi niedoskonałościami.

W literaturze o miłość toczy się ciągle walka na płaszczyźnie ludzkiej i boskiej. Często o losach kochanków decyduje fatum – przeznaczenie.  „Bo miłość jest jak drzewo: sama z siebie rośnie, głęboko zapuszcza korzenie w całą istotę człowieka i nieraz na ruinie serca dalej się zieleni…” – twierdził wybitny francuski pisarz Viktor Hugo.

 

Marek Absalon

Written by marcobene

Jestem absolwentem Uniwersytetu Opolskiego kierunek filologia polska ze specjalnością europeistyka kulturoznawcza (2001-2006). Poza tym ukończyłem PWSZ w Raciborzu na kierunku historia ze specjalizacją edukacja regionalna (2006-2009).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *