Kształtowanie się filmu dokumentalnego w Polsce

Ważnym problemem, przed którym stanęła polska kinematografia w okresie przed wybuchem I wojny światowej, było rosnące zapotrzebowanie społeczne na filmy dokumentalne. Znany krytyk filmowy i scenarzysta Bolesław Michałek trafnie zauważył, że „pierwsze filmy dokumentalne wyrosły z zasady informacji, z zasady zaspokajania elementarnej ciekawości ludzi, którzy nie ruszając się z miejsca pragnęli oglądać odległe kraje, nieznane im postacie i zdarzenia 1. Z kolei pod wpływem typowej ludzkiej ciekawości, pragnienia wiedzy o świecie zrodziła się potrzeba informacji, i to stale aktualizowanej, co zadecydowało o formach i charakterze filmów dokumentalnych, a przede wszystkim wpłynęło na wykształcenie się filmowych tygodników aktualności – kronik 2.

Ciekawym zjawiskiem w polskiej kinematografii międzywojennej była działalność grupy młodych filmowców – awangardzistów, którzy pod koniec 1929 roku powołali do życia w Warszawie Stowarzyszenie Miłośników Filmu Artystycznego („START”). Z tego stowarzyszenia wywodziło się wielu późniejszych wybitnych reżyserów – dokumentalistów, takich jak: Eugeniusz Cękalski, Jerzy Bossak, Jerzy Zarzycki, Tadeusz Kowalski, Wanda Jakubowska czy Jerzy Toeplitz. Ze START-em był ściśle związany wybitny operator okresu międzywojennego Stanisław Wohl. Członkowie „STARTU” zrealizowali kilka filmów krótkometrażowych, ale dość szybko zaczęli zwracać się w stronę awangardy, aczkolwiek pragnęli realizować filmy w myśl nadrzędnego hasła swego stowarzyszenia: walki o film społecznie użyteczny 3.

Z tym środowiskiem awangardzistów filmowych luźno powiązane było małżeństwo Franciszki i Stefana Themersonów, które wyznawało podobne zasady, takie jak użyteczność społeczna itp. Skądinąd wspomniany Bolesław Matuszewski postulował społeczną użyteczność filmu. Być może awangardziści właśnie od niego zaczerpnęli tę myśl, która stała się nadrzędnym hasłem ich stowarzyszenia.

W okresie międzywojennym, zwłaszcza w latach 1930–1939 film dokumentalny stał się prawie wyłącznie wyrazicielem oficjalnej propagandy państwowej 4 . Można domniemać, że film dokumentalny był podporządkowany partii rządzącej, a więc obozu Józefa Piłsudskiego. Taki stan rzeczy miał związek z faktem, iż władza w kraju spoczywała na barkach grupy wojskowych, tzw. „piłsudczyków”, wywodzących się z obozu sanacji. Generalnie rzecz biorąc, podporządkowali sobie rodzimą kinematografię, a zwłaszcza zmilitaryzowali Polską Agencję Telegraficzną (powstała w Galicji 31 października 1918 r.). Podsumowując, filmy dokumentalne były wyrazicielem ideologii sanacji i posiadały wyraźny wydźwięk propagandowy.

Istotnym zjawiskiem w polskiej kinematografii w zakresie dokumentu filmowego była działalność polskich operatorów filmowych, zwłaszcza tych posiadających legitymację Polskiej Agencji Telegraficznej w okresie międzywojennym i w czasie II wojny światowej. Nazwiska, które należy wymienić, to: Henryk Vlassak, Jan Skarbek-Malczewski, Stanisław Wohl i Wacław Kaźmierczak. Każdy z nich wykonywał zarówno mnóstwo zdjęć fotograficznych, jak i filmowych. Zasługą operatorów było utrwalenie na taśmie znanych postaci sceny politycznej okresu rządów sanacji (1926–1939), m.in. naczelnika RP, a później marszałka Józefa Piłsudskiego, prezydenta Ignacego Mościckiego, gen. Edwarda Rydza-Smigłego, premiera Felicjana Sławoja-Składkowskiego czy ministra spraw zagranicznych Józefa Becka. Natomiast po wybuchu II wojny światowej utrwalali również pierwsze obrazy wojny: zniszczenia kraju, twarze zabitych i rannych, naloty Luftwaffe, przemarsze żołnierzy Wehrmachtu itp. Praktycznie rzecz biorąc, w pierwszych dniach września 1939 roku i po zajęciu Polski przez hitlerowców, kinematografia polska przestała istnieć. Bezpośrednio po kapitulacji Warszawy polskie ekipy filmowe uległy rozproszeniu, natomiast część filmowców, zwłaszcza operatorzy, realizatorzy i montażyści wyemigrowała do Francji, dokąd przeniósł się również polski rząd. Natomiast po dramacie Dunkierki (22 czerwca 1940) ekipy filmowców rozpadły się.

W pierwszych dniach września 1939 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Generalny Inspektorat Sił Zbrojnych zdały się na środki, jakimi dysponowała Polska Agencja Telegraficzna, której nieliczni operatorzy filmowi próbowali przeważnie na własną rękę uchwycić pierwsze obrazy wojny.  Poświęcenie filmowców, by utrwalić na taśmie historyczny moment agresji hitlerowców na Polskę, było godne podziwu. Niektórzy spośród nich tuż po sformowaniu Polskich Sił Zbrojnych na obczyźnie stali się operatorami frontowymi, np. Stanisław Wohl i Władysław Forbert. Zdarzało się, że częstokroć wychodzili z opresji obronną ręką. Popularny operator Jan Skarbek-Malczewski, podobnie jak wielu innych jego pokroju, cudem uniknął śmierci. „Znajdujący się 1 września na Śląsku senior polskich operatorów filmowych Jan Skarbek-Malczewski zarejestrował na taśmie moment wzięcia do niewoli dywersantów niemieckich na hałdach w rejonie Katowic i nalot Luftwaffe na Chorzów. W czasie filmowania został on zatrzymany przez żandarmerię i tylko legitymacja PAT i popularność, jaką wyrobił sobie w okresie międzywojennym, wybawiły go z opresji”5.

W czasie kampanii wrześniowej operatorami Polskiej Agencji Telegraficznej byli m.in. Wacław Kaźmierczak i Zbigniew Jaszcz, których „zdjęcia ukazywały obraz zniszczeń lotniska Okęcie, osiedli mieszkaniowych na Rakowcu i Kole, zbliżenia twarzy pierwszych zabitych i rannych” 6.

W pierwszym tygodniu wojny w czasie powszechnego zamętu większość kin oraz teatrów zawiesiła swoją działalność, również dyrekcja Polskiej Agencji Telegraficznej poszła ich śladem i przestała funkcjonować, a jak to wynika ze    wspomnień Jana Skarbka-Malczewskiego próbowała sabotować wysiłki, działających przeważnie na własne ryzyko swych nielicznych uzbrojonych w kamery operatorów 7. W miarę narastania napięcia i ku powszechnemu zamętowi we wrześniu 1939 roku zawieszono działalność agend PAT, co z kolei sprawiło, że nie było już w Warszawie zorganizowanej obsług filmowej.

W pierwszym tygodniu wojny operatorzy PAT-a sfilmowali manifestacje rozentuzjazmowanych mieszkańców Warszawy, którzy 3 września na wieść o przystąpieniu Wielkiej Brytanii i Francji do wojny wiwatowali przed budynkiem ambasad na cześć zachodnich sojuszników. W czasie kampanii wrześniowej były szef operatorów PAT-a Aleksander Świdwiński związał się z ekipą filmowców, która, przy poparciu prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, zdobyła monopol na swobodne poruszanie się w obrębie miasta i wykonywanie zdjęć. Jednakże Aleksander Świdwiński, co prawda, sporadycznie jeździł z operatorami ekipy Starzyńskiego  i kamerą na zdjęcia 8.

Niektórzy filmowcy związani z PAT-em w okresie dwudziestolecia międzywojennego, po kapitulacji Warszawy, wyjeżdżali za granicę, m.in. do Rumunii, nieliczni decydowali się pozostać w okupowanym kraju. Wśród nich byli m.in.: reżyser PAT-a Romuald Gantkowski, Tadeusz Katelbach związany z wytwórnią Kohorta oraz operatorzy Stanisław Lipiński i Zbigniew Jaszcz, którzy bezskutecznie próbowali zorganizować w Lublinie filmową czołówkę. Ostatecznie przedostali się do Rumunii.9 Zbigniew Jaszcz w połowie 1940 roku został operatorem i montażystą sekcji filmowej Armii Polskiej w Szkocji 10.

Niektórzy operatorzy PAT-a jak np. Wacław Kaźmierczak pozostali w okupowanym kraju, wchodząc w skład formujących się od 1944 roku ekip filmowych, np. zespół filmowców pod kierunkiem Antoniego Bohdziewicza  i Jerzego Zarzyckiego, który powołano do życia przy AK w polskim państwie podziemnym tuż przed wybuchem powstania warszawskiego. Skutkiem powstania warszawskiego było doszczętne zniszczenie stolicy, a co za tym idzie również archiwum PAT. W związku z tym przepadły bezcenne taśmy filmowe. Jakkolwiek do naszych czasów zachowało się około 100 odcinków kroniki filmowej 11.

Przypisy: 

1.T. Kulak Polskie filmy dokumentalne w dwudziestoleciu międzywojennym, „Mówią wieki”, styczeń 1980, nr 01/1980 (277), s. 14.
2. T. Kulak, Polskie filmy…, s. 14.
3. S. Janicki, Film polski wczoraj i dziś, Warszawa 1982, s. 22.
4. Tamże, s. 25.
5. W. Banaszkiewicz, W. Witczak, Historia filmu polskiego…, s. 17.
6. Tamże, s. 18.
7. Tamże, s. 19.
8. Tamże, s. 21.
9. Tamże, s 20.
10. Tamże, 52.
11. Źródło internet:  http://www.nac.gov.pl

 

Written by marcobene

Jestem absolwentem Uniwersytetu Opolskiego kierunek filologia polska ze specjalnością europeistyka kulturoznawcza (2001-2006). Poza tym ukończyłem PWSZ w Raciborzu na kierunku historia ze specjalizacją edukacja regionalna (2006-2009).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *