Postacie mitologiczne i biblijne jako symbole wartości uniwersalnych

Mitologia grecka jest kopalnią postaci, które funkcjonują w naszej kulturze i są nośnikami różnych wartości czy też symbolizują pewne postawy wobec życia. Tradycja starożytnych Greków i Rzymian stanowi o bogactwie kultury śródziemnomorskiej, gdyż dostarcza nam postaci, symboli, archetypów, które zakorzeniły się w literaturze. Natomiast Biblia to kopalnia postaci godnych naśladownictwa, a także wartości uniwersalnych. Zarówno mitologia, jak i Biblia stanowią punkt odniesienia dla współczesnych Europejczyków. Współczesna cywilizacja chrześcijańska wyrosła na tradycji starożytnych Greków, aczkolwiek obficie czerpała z Biblii, szukając w niej wzorców godnych naśladowania. W dzisiejszym świecie wiele postaci mitologicznych i biblijnych stanowi dla nas mieszkańców globalnej wioski  punkt odniesienia i źródło wiedzy o bohaterach, herosach, altruistach i innych. W swojej pracy przedstawię postacie, które zapisały się na kartach historii i weszły w skład  panteonu kulturowego dziedzictwa europejskiego.

Na pierwszym miejscu warto przedstawić postać Prometeusza – sprytnego tytana, który z miłości do człowieka wykradł ogień z rydwanu słońca na górze Olimp, czym ściągnął na siebie gniew Zeusa i musiał cierpieć straszne katusze. Tytan zbuntował się przeciw najwyższemu z bogów, który wymuszał na ludziach składanie ofiar. Tytan podzielił ofiarnego byka na dwie części i sprawił, że Zeus wybrał gorszą, lepsza zaś została dla ludzi. Zeus z zemsty zabrał więc ludziom ogień. Prometeusz wykradł go z Olimpu i przyniósł z powrotem na świat. Spotkała go sroga kara: został przykuty do skały Kaukazu i orzeł codziennie wyszarpywał mu kawałek wątroby, która mu w nocy odrastała. W ten sposób cierpiał za pomoc ludziom i za niechęć do pokłonienia się Zeusowi z prośbą o zmiłowanie, dopóki nie uwolnił go Herakles[1]. Prometeusz wg rzymskich poetów i myślicieli, takich jak Cyceron, Horacy, Owidiusz czy Lukrecjusz był nie tylko „symbolicznym, lecz prawdziwym stworzycielem człowieka[2].

Prometeusz jest nie tylko uosobieniem heroicznego humanizmu i miłości do człowieka, ale także symbolem buntownika, poświęcającego się, by ratować rodzaj ludzki przed gniewem Zeusa. Tytan, widząc bezsilność, nieporadność ludzi, nie tylko dał im ogień w darze, ale także nauczył ich wielu praktycznych rzeczy, takich jak: topienie w ogniu metali czy wytwarzania narzędzi. „Nauczył ich różnych rzemiosł, a także liczyć, pisać i czytać. Poskromił dla nich dzikiego byka i nałożył mu jarzmo, żeby mogli wykorzystać do uprawiania pola. Zaprzągł do wozu konia i zmusił go do posłuszeństwa człowiekowi, zbudował pierwszą łódź. Wreszcie zapoznał ludzi z lekami i leczeniem chorych, i pokazał im, jak żyć szczęśliwie, skoro już przyszli na świat”[3]. Tak więc postać mądrego i sprytnego tytana wybija się na czoło w panteonie postaci mitologicznych z tego względu, że jest nośnikiem pozytywnych wartości, a także uosobieniem postawy, którą nazywamy prometejską.

Natomiast najważniejszą postacią biblijną jest Jezus Chrystus zwany Galilejczykiem (bo rozpoczął działalność nauczycielską w Galilei) i Nazarejczykiem (bo wychowywał się w Nazarecie)[4]. W sztuce wczesnochrześcijańskiej upowszechnił się temat Dobrego Pasterza – Jezusa z Nazaretu. Chrystus zapisał się na kartach historii, a także historii Kościoła  jako uosobienie Baranka Bożego. W sztuce był przedstawiany jako Pasterz z barankiem na ramieniu. Jego życie i czyny oraz liczne cuda opisywali czterej ewangeliści. W kulturze chrześcijańskiej zakorzenił się jako symbol Dobrego Pasterza, który głosił dobrą nowinę. Jezus uosabia miłosierdzie, miłość do człowieka, wybaczenie win, a także mądrość, cnotę i sprawiedliwość. Poprzez liczne czyny, takie jak: wskrzeszenie Łazarza, uzdrowienie trędowatego, niewidomego, wypędzenie szatana z ciała młodzieńca, nawrócenie grzesznika, wybaczenie jawnogrzesznicy Marii Magdalenie, przemienienie wody w wino w Kanie Galilejskiej, rozmnożenie chleba czy zmartwychwstanie był powszechnie uznawany za proroka, cudotwórcę i syna Bożego. Postać Chrystusa, nauczyciela (rabbiego) jest symbolem wartości chrześcijańskich, ucieleśnieniem wszelkich cnót. Jezus z Nazaretu głosił dobrą nowinę, nauczał, jak wybaczać swoim prześladowcom oraz jak siać ziarno dobra. Mesjasz powołał na swoich uczniów Szymona zwanego Piotrem i brata jego Andrzeja, którzy byli rybakami. „Pójdźcie za Mną,a uczynię was rybakami ludzi” (Mt 4, 12-13). Słowa Chrystusa mają uniwersalny sens, gdyż w dzisiejszych czasach potrzeba ewangelizatorów życia religijnego, a także ludzi dobrej woli, którzy wcielają w życie wyznawane wartości chrześcijańskie i dają dobry przykład.  Tak więc misją Piotra, a także pozostałych apostołów  było nie tylko krzewienie chrześcijaństwa, budowanie wspólnoty katolickiej na terenach imperium rzymskiego,  lecz także niesienie wątpiącym i skołatanym sercom nadziei i głoszenie dobrej nowiny o Zbawicielu. Nie tylko Szymon Piotr jest postacią uniwersalną, będącą nośnikiem wartości ponadczasowych, ucieleśnieniem miłości do bliźniego, ale także św. Paweł z Tarsu. Znany jest jako prześladowca chrześcijan, który w drodze do Damaszku zobaczył światłość na niebie i usłyszał głos Chrystusa, a następnie stracił wzrok. Jezus przykazał mieszkańcowi Damaszku Ananiaszowi, aby przywrócił wzrok Szawłowi. Konsekwencją tego wydarzenia było przyjęcie chrztu przez Szawła i rozpoczęcie nowego życia – misji ewangelizacyjnej wśród ludów pogańskich.

Postacią godną przedstawienia jest również biblijny Samarytanin. Z przypowieści biblijnej „o miłosiernym Samarytaninie” dowiadujemy się o człowieku, który idąc z Jerozolimy do Jerycha wpadł między zbójców. Został obrabowany, pobity i pozostawiony na pastwę losu. Ani kapłan, ani lewita, którzy przechodzili obok niego nie okazali mu pomocy. Natomiast przejeżdżający samarytanin ulitował się nad nieszczęśnikiem, opatrzył mu rany, zawiózł do gospody i prosił gospodarza o opiekę nad pokrzywdzonym. Tak więc określenie miłosierny Samarytanin oznacza człowieka współczującego, miłosiernego, litościwego, spieszącego samorzutnie z pierwszą pomocą chorym[5]. Tak więc postać biblijnego Samarytanina jest kopalnią zalet, pozytywnych cech, których tak bardzo poszukujemy w drugim człowieku. Taka postawa jest godna naśladowania, zwłaszcza w dzisiejszych czasach targanych konfliktami na tle etnicznym, rasowym i politycznym.

Na koniec warto przywołać postać biblijnego Hioba z kraju Hus. Był to człowiek, który żył w dostatku i szczęściu. Dla wypróbowania jego pobożności Bóg pozwolił Szatanowi poddać go próbie. „Hiob pozbawiony został całego mienia i dzieci, a sam dotknięty trądem, mimo szyderczej rady żony, aby przeklął Boga i umarł, znosi wszystko cierpliwie, nie tracąc wiary w sprawiedliwość boską. W nagrodę odzyskuje zdrowie, majątek i obdarzony jest nowym potomstwem”. Hiob jest symbolem niezasłużonego cierpienia, a także wytrwałości w cierpieniu. Jest postacią tragiczną, która z pokorą przyjmuje okrutny los, który zesłał na niego Bóg. W swoim cierpieniu znajduje pociechę – miłość do ojca niebieskiego. Nie traci też wiary, co Pan Bóg wynagradza mu, przywracając siły, pomnaża jego majątek i obdarza go nowym potomstwem. Hiob poucza nas, że „również sprawiedliwi mogą cierpieć z Bogu tylko znanych powodów”[6].

W swojej pracy przywołałem postacie: Prometeusza, Jezusa Chrystusa, św. Piotra, miłosiernego Samarytanina i Hioba, gdyż uważam, że są najbardziej reprezentatywne dla idei uniwersalnych, europejskich. Postacie te łączy wspólny mianownik, w szczególności miłość do człowieka, bliźniego, niesienie pomocy potrzebującym, pokora, cierpliwość i przezwyciężanie trudności.

Myślę, że niejeden z nas chciałby wykuć dla siebie taki niezłomny charakter, ukształtowany z najpiękniejszych wartości chrześcijańskich. Postacie Jezusa, Piotra, Samarytanina, Prometeusza czy Hioba  wniosły do skarbnicy europejskiej kultury światełko tam, gdzie panowała ciemność.

Bibliografia:

[1]  Vojtech Zamarovsky, Słownik mitologii greckiej i rzymskiej, Videograf II, Katowice 1998, s. 596.

[2]  Tamże, s. 596.

[3]  Tamże, s. 593.

[4]  Władysław Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, PIW, Warszawa 1985, s. 434.

[5] Tamże, s. 1031.

[6] Tamże, s. 379.

Written by marcobene

Jestem absolwentem Uniwersytetu Opolskiego kierunek filologia polska ze specjalnością europeistyka kulturoznawcza (2001-2006). Poza tym ukończyłem PWSZ w Raciborzu na kierunku historia ze specjalizacją edukacja regionalna (2006-2009).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *